Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016

4
1867

Potęga marzeń ma w sobie ogromną moc. Skąd to wiem? Bo to, o czym jeszcze rok temu tylko marzyłam, spełniło się! Ukończyłam Herbalife Ironman Gdynia! Po raz kolejny udowadniając sobie, że marzenia nie muszą pozostawać tylko w sferze marzeń, a że warto je spełniać!

Choć od startu minął już tydzień, z tym wpisem postanowiłam poczekać, aż emocje trochę opadną. Dzięki temu napiszę coś więcej niż tylko SUPER!, WOW!, TAK!, UDAŁO SIĘ!, CHCĘ WIĘCEJ, AAA!, RYCZĘ! KOCHAM WAS! Tak więc rozsiądź się wygodnie w fotelu i przeczytaj JAK TO BYŁO…

Dawno dawno temu

Rok temu, kiedy zdobyłam Koronę Polskich Maratonów w głowie pojawiło mi się pytanie. To, jaki będzie kolejny cel? Jasne, że nie musiałam go sobie wyznaczać, ale cel, którym jest najczęściej nowy start, dodaje fajnego dreszczyku emocji do treningów i jest swego rodzaju sprawdzianem czy treningi dały efekt, czy obrana strategia była dobra itd. Pomysłu, jako takiego nie miałam, więc spokojnie trenowałam z myślą, że jakiś coś wpadnie mi do głowy.

A może by tak spróbować ULTRA

Zaczęłam zastanawiać się nad biegiem ULTRA, ale akurat traf chciał, że mąż mojej koleżanki przygotowywał się do zawodów Ironman. Początkową euforię, że ja też chcę, sprowadziła na ziemię kalkulacja kosztów (zawodów za granicą, sprzętu, podróży itp.). I wtedy okazało się, że Gdynia dostała licencję na organizowanie zawodów Ironman. To już wiadomo, jaki był mój kolejny cel – stanąć na starcie i ukończyć zawody Ironman 70.3 w Gdyni.

Born to be Ironman

Kiedy udało mi się zapisać na zawody, wszystko nabrało tempa. Kompletowanie sprzętu i treningi. Szybko okazało się, że mimo umiejętności pływania, będzie to dla mnie nie lada wyzwanie, przepłynąć 1900 metrów. A potem przejechać jeszcze 90 km na rowerze i skończyć zawody biegiem na 21 km. Jednak postanowiłam się nie poddawać, choć zdarzały się dni, kiedy myślałam, aby oddać pakiet… Na szczęście tak się nie stało.

Nerwy nerwy nerwy

Nerwy, że to już za chwilę, zaczęły się jakiś tydzień przed startem. Denerwowałam się nie tylko samymi zawodami, ale też tym, czy wszystko zabiorę, czy dobrze zaplanuję. Ciężko było mi się skupić na czymś innym niż wyjazd do Gdyni.

Herbalife Ironman Gdynia nadchodzę

Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016
Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016 // Fot. borntobeironman.pl

Tak nadszedł piątek 5 sierpnia 2016. Długa droga w korkach i deszczu, ale udało się dotrzeć cało i zdrowo na miejsce. Dobry wieczór Trójmiasto! Sobota to spotkanie z Rodziną, która postanowiła mi kibicować i wspierać na trasie. Potem odbiór pakietu startowego, cały czas czułam rosnące emocje. Wstawiłam rower do strefy zmian, zgodnie z regulaminem zawodów i pognałam na odprawę techniczną. Wieczorem przygotowałam wszystko na start i rzeczy, jakie chciałam jeszcze rano zostawić w workach w strefie zmian.

 

Kolorowych snów

Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016
Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016 // Fot. borntobeironman.pl

Mimo, że miałam nastawione dwa budziki, tak na wszelki wypadek, nie były mi potrzebne. Obudziłam się dużo wcześniej. Zwykle nie mam problemów ze snem. Tym razem jednak kiepsko spałam i sama czułam, że mimo ogromnej ekscytacji, denerwuję się jak 150! Pierwszy mój start na takim dystansie. Zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać i jak zareaguje mój organizm.

Czy morze może być łaskawe

Kiedy już poukładałam wszystkie rzeczy w strefie zmian byłam gotowa do startu. Przebrana w piankę czekałam na start swojej fali. Z racji tego, że nie nastawiałam się na walkę w wodzie i chciałam ominąć tzw. pralkę, ustawiłam się z prawej strony pod koniec stawki.

Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016
Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016 // Fot. borntobeironman.pl

Pływania bałam się najbardziej, więc tu chciałam zrobić swoje tak jak na treningach, wyjść z wody i walczyć dalej. I połowicznie mi się to udało, bo z wody wyszłam, ale tego, co swoje nie zrobiłam niestety tak jak na treningach. Po wejściu do wody czułam, że oddech kompletnie oszalał. Miałam wrażenie, że łapię powietrze jak ryba na lądzie. Myślałam nawet czy nie zrezygnować, bo chyba nie dam rady… Tłumaczyłam sobie w głowie, że spokojnie, bo morze naprawdę było dla nas tego dnia łaskawe. Jednak głowa nie słuchała i oddech uspokoiłam dopiero po 1000 metrów! Tak, to nie błąd, 1000 metrów toczyłam bitwę w głowie… A żeby nie było tak, że teraz to już wszystko będzie super. Praktycznie od początku przeciekały mi okularki. Sic! Akurat teraz, mimo, że pływałam w nich wcześniej to właśnie teraz coś nie zagrało. Kilka razy zatrzymałam się, aby wylać z nich wodę, jak już tonęły mi oczy. I kiedy wydawało mi się, że spokojnie dopłynę do końca wyznaczonej trasy, dogoniła mnie kolejna fala zawodników i poczułam, co to znaczy walka w wodzie. Początkowo uważałam na innych, ale kiedy kilka razy otrzymałam solidne ciosy, zaczęłam również walczyć o swoją pozycję.

Niezły początek, ciekawe, co będzie dalej – pomyślałam wychodząc z wody.

Mocy w nogach przybywaj

Zmiana w T1 nie sprawiła mi większych problemów i za chwilę byłam już na rowerze. Na początku trasy dostrzegłam Rodzinkę, więc pomachałam im z uśmiechem, że wszystko jest ok i ruszyłam na 90 kilometrową przejażdżkę. Trasa rowerowa chyba nie była najłatwiejsza. Było sporo podjazdów, ale przede wszystkim wiał bardzo silny wiatr. W kilku momentach myślałam, że rower mimo mojej walki, stanie w miejscu. Jednak to, czego chyba obawiałam się najbardziej to, aby nic nie stało się z rowerem. Podczas jazdy obowiązuje ruch prawą stroną jezdni, gdzie często blisko pobocza droga ma dziury i jest nierówna. Biorąc pod uwagę to, że często prędkości dochodziły do ponad 40 km/h, wjechanie w taką dziurę może być dość niebezpieczne. Inna kwestia to pineski, które ktoś rozrzucił 6 km przed końcem trasy. To chyba nie wymaga komentarza…

Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016
Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016

Na szczęście ja i mój rower do strefy zmian T2 dotarliśmy cali i zdrowi. Po całej pływackiej batalii ze sobą, sprzętem i innymi zawodnikami i 90 km na rowerze czułam się naprawdę dobrze. Humor dopisywał i bardzo mi się podobała ta impreza!

Run Gosia Run

Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016
Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016

Na koniec pozostał bieg. 3 okrążenia i 21 km do pokonania. Jeśli o mnie chodzi wolę biegać jedno duże okrążenie, ale przecież to nie pora i miejsce na grymasy. Trasa przyjemna, kibice naprawdę rewelacyjni. Dodawali skrzydeł na każdym kroku. Nie obyło się też bez moim zdaniem zabawnej sytuacji na trasie biegowej. Skoro przy trasie stali kibice, nic nowego, że jeden z zawodników podbiegł do osób, które stały z boku.

Pewnie znajomi i najbliżsi – pomyślałam.

Jednak po chwili usłyszałam „CHYBA SOBIE ŻARTUJESZ! NIGDZIE NIE SCHODZISZ! BIEGNIJ DALEJ I KONIEC! NA PEWNO TERAZ NIE ZREZYGNUJESZ!”. Widziałam, że uśmiech pojawił się nie tylko na mojej twarzy, ale też innych zawodników, którzy porozumiewawczo skinęli do siebie głowami. Wtedy żal mi było tego zawodnika, bo domyślam się, że naprawdę nie miał już ochoty na walkę, skoro chciał zrezygnować będąc już tak blisko mety. Nie wiem jakie były jego dalsze losy, ale jeśli dziewczyna nie pozwoliła mu zrezygnować i dotarł do mety, myślę, że dziś jest jej bardzo wdzięczny.

 Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016
Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016 // Fot. borntobeironman.pl

Cały dystans minął mi naprawdę dobrze. Nie miałam ściany, kryzysu, bolał mnie Achilles, ale nie na tyle, abym nie skończyła biegu. Z każdym kilometrem, który przybliżał mnie do mety, coraz większy uśmiech pojawiał mi się na ustach. Nie wierzyłam, że naprawdę za kilka chwil stanę na mecie, o której marzyłam tak wiele razy…

Kiedy wbiegłam na zielony dywan (tak, tak zielony, to nie pomyłka), prowadzący do mety, zobaczyłam Rodzinę i tak wielu Kibiców, a w głośnikach Mrozu i piosenka „Bo jak nie my to kto?!” Uśmiech nie schodził mi z twarzy, a po przekroczeniu mety łzy same popłynęły mi po policzkach… WARTO BYŁO!

Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016
Jak spełniają się marzenia czyli Herbalife Ironman Gdynia 2016

Spełniłam marzenie! I nie żałuję, choć bywało ciężko, ale chcę więcej! Oczywiście mam, nad czym pracować i to dobrze. Fajnie jest móc nabierać doświadczenia, uczyć się i poprawiać swoje osiągnięcia, aby być coraz lepszą. Co dalej? Zobaczymy… Na dziś wiem na pewno, że na dobre zaraziłam się wirusem TRI!

Zapraszam też do obejrzenia filmiku z Herbalife Ironman Gdynia!

 



freedom_martya_w Image Banner 728 x 90
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułOdżywki Squeezy – test
Następny artykułSzczęście z kawałków
Małgorzata Stankiewicz
Zakochana w sporcie i podróżach. Właścicielka mopsa - Mopsiaka, który jest jej najlepszym towarzyszem w chwilach lenistwa, jeśli już uda jej się takie znaleźć. Biega maratony, ale nie tylko. W 2015 roku zdobyła Koronę Polskich Maratonów, a w 2016 zadebiutowała w triathlonie. Ukończyła 70.3 Herbalife Ironman Gdynia. Obecnie marzy zmierzeniu się z pełnym dystansem Ironman.

4 KOMENTARZE

  1. Kurczę, przeczytałam Twoją historię i jestem taka dumna! Że istnieją takie osoby, jak Ty, które nie marnują życia tylko na marzeniach, ale dodatkowo robią wszystko żeby je spełniać!! ❤️ Życzę Ci wytrwałości, siły i dalszej motywacji!

    • Dzięki wielkie!!! 🙂 Mam nadzieję, że jeszcze nie raz uda mi się pokazać, że naprawdę warto korzystać z każdej chwili którą mamy.

  2. Swietna sprawa, kiedys przez 10lat plywalem, moj trener kiedys mi opowiadal o IRONMANie, ale wtedy mnie to przerazalo. Teraz ‚tylko’ biegalem, a od przyszlego tygodnia zaczynam trenowac w klubie TRI. Takie historie pomagaja mi wierzyc ze zrobie IRONMANa w niedalekiej przyszlosci.

    Bede tu zagladal napewno po wiecej inspiracji i informacji.

    Dzieki i pozdrawiam 🙂

    • Dzięki!!!
      Takie komentarze niezwykle cieszą i jeszcze bardziej motywują co działania!!! 🙂

      Zapraszam również do subskrybowania mojego kanału na You Tube, gdzie będą pojawiały się filmy z wydarzeń biegowych, triathlonowych, opinie o sprzęcie i inne ciekawe tematy z biegowo triathlonowego świata 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here