Trasy większości biegów, w których biorę udział są asfaltowe. Jednak, co jakiś czas nachodzi mnie ochota, aby pobiegać po łąkach i lasach. Trochę poszperałam w Sieci i tak znalazłam Hochland Półmaraton, którego trasa biegu to w 80 % drogi leśne i żwirowe, pozostałe to asfalt. Nie mogło być inaczej! Postanowiłam, że pobiegnę w tym półmaratonie.

Nie wiem dlaczego, ale kiedy zobaczyłam w nazwie półmaratonu słowo Hochland, pomyślałam, że zapewne odbywa się on w jakimś większym mieście i jego obrzeżach. Można sobie wyobrazić moje zdziwienie, kiedy okazało się, że Hochland Półmaraton odbywa się w Kaźmierzu. A jest to niewielka wieś, niedaleko Poznania, w której to właśnie mieści się fabryka serków topionych wspomnianej już firmy.

4 Hochland Półmaraton Doliną Samy

Hochland Półmaraton pięknym landem stoi
Hochland Półmaraton pięknym landem stoi // Fot.: borntobeironman.pl

Start biegu przewidziany był na godzinę 12:00. Jak dla mnie idealnie, cieszyłam się, że nie będę musiała zrywać się bladym świtem i że do 12:00 przybędzie kilka kresek na termometrze. Droga z Poznania do Kaźmierza zajęła nam jakieś 30 minut, ale pojechałyśmy z Jessicą wcześniej, aby odebrać pakiet startowy i przejść się trochę po okolicy. Zresztą znając nasz timing i talent do wpadania wszędzie prawie w ostatniej chwili, wolałyśmy mieć zapas minut, na wszelki wypadek…

Hochland Półmaraton pięknym landem stoi
Hochland Półmaraton pięknym landem stoi // Fot.: borntobeironman.pl

Biuro zawodów znalazłyśmy bez problemu, więc spokojnie odebrałam pakiet i przygotowałam się do startu. Organizator pomyślał też o najmłodszych, ponieważ w między czasie odbyło się kilka biegów właśnie dla dzieci. Cieszyły się one naprawdę dużym zainteresowaniem, a dzieciaki było widać, że walczą z całych sił.

Mamy serce do biegania

Takie hasło widniało na koszulkach biegaczy i rzeczywiście było widać, że każdy z nas ma serce do biegania. Punktualnie o 12:00 kilkuset biegaczy ruszyło na trasę. Pogoda dopisywała, więc zapowiadał się naprawdę przyjemny bieg. Po krótkim asfaltowym początku, trasa skręciła na drogi żwirowe i leśne. Widoki. jakie można było zobaczyć, wynagradzały cały wysiłek. Choć mogłoby się wydawać, że na takich trasach w mniejszych miejscowościach, będzie słabszy doping, w Kaźmierzu kibice byli świetni. W tym też jest cały urok takich wydarzeń, że zbierają się tam społeczności z okolicznych miasteczek czy wsi, aby choć przez chwilę pokibicować nam na trasie.

 

Co do samej trasy uważam, że nie była ona bardzo wymagająca pod kątem fizycznym. Bardziej mogły być dokuczliwe i demotywujące długie leśne czy polne odcinki, gdzie nic się nie działo. Spodziewałam się tego, dlatego w razie spadku formy miałam przygotowane mp3, aby muzyka podniosła mnie na duchu. Jednak tym razem, nie była mi potrzebna. Piękna i malownicza trasa, przesympatyczni i uśmiechnięci kibice, piękna pogoda i słońce. To wszystko sprawiało, że wcale nie cieszyłam się, że z każdym kilometrem jestem coraz bliżej mety. Bardzo podobało mi się bieganie nie na czas, ale dla czystej przyjemności. Bez myślenia o wyniku czy celu.

Hochland Półmaraton pięknym landem stoi
Hochland Półmaraton pięknym landem stoi // Fot.: borntobeironman.pl

Na mecie oczywiście na każdego biegacza czekał medal, napoje i posiłek, na który składały się, jeśli dobrze pamiętam szare kluchy, czyli miejscowy przysmak. Kiedy już wszyscy zawodnicy pojawili się na mecie, odbyło się wręczenie oraz losowanie nagród.

Organizacyjnie myślę, że całe zawody były bardzo dobrze skoordynowane i dopilnowane. Na punktach odżywczych wolontariusze sprawnie podawali napoje i pilnowali, aby na bieżąco uzupełniać kubeczki z wodą i izotonikiem. Trasa oznaczona była bardzo dobrze, nie tylko samymi taśmami, ale również drogowskazami. Na rozstajach dróg stała też zawsze osoba z obsługi, aby mieć pewność, że żaden z zawodników nie pomyli trasy biegu. Za to duży plus dla Organizatora.

Hochland Półmaraton pięknym landem stoi
Hochland Półmaraton pięknym landem stoi // Fot.: borntobeironman.pl

Mieć czas na bieganie

Przez ostatni rok, a może i dłużej dążyłam do wyznaczonych celów. Cały czas pilnowałam się, aby trenować systematycznie i sumiennie. To był bardzo wartościowy czas, ale niekiedy dobrze jest trochę wyluzować. Tak też teraz robię, nie nastawiam się na wynik czy bicie życiówek, ale biorę udział w biegach w których jeszcze nie brałam udziału, w miejscach, w których nie byłam. Hochland Półmaraton idealnie wpisał się w mój obecny pomysł na bieganie. I muszę przyznać, że nie zawiodłam się na tym biegu. Słońce, piękna pogoda, malownicza trasa, radośni Kibice to wszystko sprawiło, że to był świetny bieg i super czas. Na pewno chciałabym wrócić jeszcze kiedyś w to miejsce.

Kliknij i zobacz filmy z innych biegów na moim kanale YouTube



freedom_martya_w Image Banner 728 x 90
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułWkładki do butów Currex Sole RunPRO i BikePRO
Następny artykułKONKURS! Wygraj pakiet startowy na Półmaraton Wągrowiec Skoki!
Małgorzata Stankiewicz
Zakochana w sporcie i podróżach. Właścicielka mopsa - Mopsiaka, który jest jej najlepszym towarzyszem w chwilach lenistwa, jeśli już uda jej się takie znaleźć. Biega maratony, ale nie tylko. Po zdobyciu Korony Polskich Maratonów, postanowiła spróbować sił w triathlonie. Ukończyła zawody z serii 70.3 Ironman w Gdyni. Obecnie marzy zmierzeniu się z pełnym dystansem Ironman.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here