Zastanawiałeś się kiedyś czy jest na świecie jakaś czynność, jakieś działanie dla którego nie byłbyś w stanie znaleźć wymówki? Według mnie, wymówkę można znaleźć do wszystkiego. Skąd taka myśl? Kilka dni temu podczas rozmowy z Przyjaciółką, uświadomiłam sobie, że do momentu decyzji o udziale w triathlonie, ostatni raz na rowerze jeździłam jakieś… 17 lat temu.

Kiedy w mojej głowie pojawił się pomysł, że może spróbowałabym swoich sił w triathlonie, nie zastanawiałam się nad tym, kiedy ostatni raz jeździłam na rowerze i czy w ogóle mi się to podobało. Wszystko potoczyło się szybko, pomysł, decyzja, zakup roweru. Chcę to zrobić!

Witaj po kilkunastu latach rozłąki

Jak to się stało, że przez tyle lat nie jeździłam na rowerze? Na początku, kiedy wyjechałam do Warszawy do liceum, trenowałam piłkę ręczną, czasu na coś więcej oprócz szkoły, treningów i weekendowych rozgrywek miałam niewiele. Zresztą trudno byłoby trzymać rower w internacie. Potem studia, z powodu kontuzji już nie trenowałam, ale wtedy właśnie zaczęłam korzystać z rozrywek na które kilka lat wcześniej nie miałam czasu. O rowerze nie myślałam ani przez chwilę. Potem, kiedy przyszedł czas na bieganie, rower wciąż nie wzbudzał mojego zainteresowania. Dopiero pomysł na start w triathlonie, sprawił, że na nowo odkryłam, że rower to bardzo fajny sprzęt i mam tu na myśli każdy rodzaj, miejski, składany, szosówka, mtb czy inny. Jazda na rowerze daję frajdę, po prostu.

Jazda na rowerze – tego się nie zapomina!

Pamiętam kiedy odebrałam rower, który tak skrupulatnie wyszukałam i wybrałam. Na początku obejrzałam go dokładnie, ustawiłam w mieszkaniu na honorowym miejscu i cieszyłam oko. Po kilku dniach kupiłam pedały, kask i inne niezbędne wyposażenie i nadszedł czas, aby nie tylko podziwiać mój nowy sprzęt, ale wprawić go w ruch i przejechać kilka kilometrów. Początkowo naprawdę miałam stracha, czy poradzę sobie w różnych sytuacjach na drodze, tym bardziej, że wcześniej nigdy nie miałam roweru szosowego, a to trochę inna jada. Dla pewności pierwszą jazdę odbyłam po ścieżkach rowerowych i chodnikach. Nie chciałam pchać się na ulicę, ponieważ nie czułam się na tyle pewnie. Szybko jednak okazało się, że jazdy na rowerze po prostu się nie zapomina. Wystarczy kilkanaście minut, aby nabrać pewności, wyczuć rower i najzwyczajniej cieszyć się jazdą.

Wymówki wymówkami po prostu zacznij działać

Jazda na rowerze - tego się nie zapomina!
ChampionMan Duathlon Czempiń czyli kolejny krok w mojej sportowej przygodzie // Fot.: borntobeironman.pl

Myślę, że gdybym przed zakupem roweru zdała sobie sprawę, że 17 lat nie miałam styczności z tym sprzętem, miałabym większe wątpliwości jeśli chodzi o decyzję o udziale w triathlonie. Pewnie też mówiłabym sobie, że po tylu latach, nie wiem czy w ogóle chciałabym pojeździć rekreacyjnie, nie mówiąc już o ściganiu. Jednym słowem, znalazłabym tysiące wymówek, które odwiodłyby mnie od tego pomysłu. No właśnie i tu pojawia się pytanie. Dlaczego bardzo często dzieje się tak, że zamiast spróbować, kurczowo trzymamy się jakiejś swojej wizji z przed kilku czy kilkunastu lat? A to, że w podstawówce nie lubiliśmy biegać, że dawno nie jeździliśmy na rowerze i nie jest to nasza pasja więc nie chcemy się nawet przekonać czy nadal tak jest.

Wszystko na świecie się zmienia, nawet Ty

Uważam, że mając takie podejście możemy wiele stracić. Życie to nie tylko prosty schemat – dzieciństwo – dorastanie – dorosłość – starość, a w tym wszystkim Ty. Całe życie każdy z nas może się rozwijać, my sami też się zmieniamy. I mam tu na myśli, nie tylko tytułowy rower, ale całe nasze życie. Ludzie jakimi się otaczamy, potrawy jakie lubimy jeść, rozrywki które nas bawią itd itd…  Dlatego uważam, że trzeba próbować i doświadczać bo trzymanie się myśli, że kiedyś coś Ci się nie podobało może być złudne, a Ty stracisz szansę na świetną zabawę, nowe, dobre emocje czy po prostu na to, że poznasz siebie jeszcze lepiej. Znalezienie wymówki jest bardzo łatwe, znalezienie motywacji i działanie to jest sztuka.

Jazda na rowerze - tego się nie zapomina!
Duathlon Poznań czyli mój debiut i ściganie na torze wyścigów samochodowych

Myślisz, że łatwo mi się mówi bo całe życie byłam i jestem związana ze sportem i pewnie z tego powodu każda aktywność fizyczna sprawia mi radość? Pudło! Nigdy nie lubiłam biegać, basenu unikałam jak ognia bo było mi zawsze zimno i nie bawiło mnie pływanie od ściany do ściany, ściganie na rowerze jakoś nigdy też mnie nie ciekawiło. Tak było jeszcze kilka lat temu. Teraz bieganie ładuje mi baterie, basen daje moc, widzę jak zmienia się moje ciało, rower pokazuje, że jestem silna. Jednak to co najważniejsze, wszystko to układa wiele rzeczy w głowie i w życiu. Myślę, że to właśnie sport kształtuje to jakimi ludźmi jesteśmy, uczy pokory, ale jednocześnie walki, tego, że po porażce należy wstać z podniesioną głową i dalej pracować nad sobą. Tu nie ma drogi na skróty. Trzeba wykonać pracę, aby potem na zawodach zebrać jej efekty. I to jest w tym wszystkim piękne.



freedom_martya_w Image Banner 728 x 90
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułStało się! Reality show „The Runner” rusza już w lipcu!
Następny artykułJak opanować lęk przed pływaniem w wodach otwartych?
Małgorzata Stankiewicz
Zakochana w sporcie i podróżach. Właścicielka mopsa - Mopsiaka, który jest jej najlepszym towarzyszem w chwilach lenistwa, jeśli już uda jej się takie znaleźć. Biega maratony, ale nie tylko. W 2015 roku zdobyła Koronę Polskich Maratonów, a w 2016 zadebiutowała w triathlonie. Ukończyła 70.3 Herbalife Ironman Gdynia. Obecnie marzy zmierzeniu się z pełnym dystansem Ironman.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here