Obecnie coraz więcej osób decyduje się na udział w zawodach triathlonowych. Też należę do tej grupy. Mój debiutancki start będzie miał miejsce już w sierpniu bieżącego roku. Czasu coraz mniej, treningi w toku. Z uwagi na sierpniowy start, odpuściłam sobie udział w wielu innych zawodach. Jednak nie we wszystkich…  Już 24 kwietnia wystartuję w duathlonie w Poznaniu. Dlaczego właśnie duathlon, a nie triathlon?

Przygotowując się do swojego debiutanckiego, triathlonowego startu w głowie mam milion pytań i niewiadomych. Jak będzie podczas pływania czy nikt nie kopnie mnie w głowę, czy nie zboczę za bardzo z trasy albo po prostu czy dam radę przepłynąć cały dystans. A jeśli wszystko pójdzie dobrze to czy sprawnie przesiądę się na rower w strefie zmian i jak będzie na koniec z bieganiem czy nogi będą jeszcze czuły moc? To tylko niektóre z wielu myśli, które chodzą mi po głowie. Debiut zawsze ma to do siebie, że budzi pewne obawy. To taki dreszczyk emocji, który z jednej strony pyta czy na pewno tego chcesz, bo po co się denerwować, a z drugiej właśnie ta niewiadoma podkręca do tego, że bardzo chce się przekonać na własnej skórze jak będzie…

Zanim tri, zrób dwa…

Z racji sierpniowego startu na razie odpuściłam sobie udział w większości imprez, skupiając się na przygotowaniach. Jednak, aby przekonać się jak to w ogóle jest, kiedy masz przed sobą nie tylko biegową walkę, ale również jazdę na rowerze, zdecydowałam się na udział w Duathlonie Poznań. Co to za impreza pisałam niedawno, a wpis znajdziesz pod linkiem Duathlon Poznań. Myślę, że to dobre zawody, aby móc sprawdzić swoje wyobrażenie o imprezach multisportowych w praktyce.

Less is more

Są osoby, które pytają mnie, po co biorę udział w duathlonie w Poznaniu, gdzie dystanse do pokonania to odpowiednio – 4 km biegu, 12 km jazdy na rowerze i na koniec 2 km biegu. Słyszę, że to mało, że przecież spokojnie dam radę. Myślę, że tak, dam radę, ale tu nie chodzi o dystanse. Chodzi o to, aby przekonać się jak to w ogóle jest, trochę logistycznie, sprzętowo, jak sprawnie wsiąść na rower czy potem wypiąć się z niego i kontynuować bieg. Uważam, że lepiej jest sprawdzić siebie kilkukrotnie na duathlonie czy aquathlonie na mniejszych dystansach, aby zweryfikować swoje zarówno fizyczne przygotowanie oraz co równie ważne wspomnianą już wyżej logistykę.

Ten wyjątkowy dreszczyk emocji

Jak w drodze na triathlon odwiedzę duathlon

Tego raczej nie da się opisać słowami. Do startu zostało jeszcze 5 dni, a ja już teraz czuję ten niesamowity dreszczyk emocji, który sprawia, że mimo lekkich obaw i stresu, już nie mogę się doczekać niedzieli… Jeśli bierzesz udział w różnych zawodach to na pewno wiesz, co mam na myśli. Co więcej zawody odbywają się na torze wyścigów samochodowych w Poznaniu, a to uważam za dodatkową atrakcję tej imprezy. Po torze wyścigów konnych na Służewcu już biegałam, a teraz dorzucę do kolekcji tor wyścigów samochodowych. Jak dla mnie super!

Teoria i praktyka to zgrany duet

Uważam, że można świetnie znać teorię, mieć wyliczone i dopracowane w głowie wszelkie szczegóły, jak zachować się podczas zawodów, kiedy przyjmować odżywki itd. Teoretycznie być przygotowanym na 100%, ale nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co stanie się podczas zawodów. Dlatego tu pojawia się miejsce na praktykę. Czym więcej praktycznych doświadczeń tym lepsze nastawianie psychiczne przy kolejnych zawodach. Można być super przygotowanym kondycyjnie, ale coś nie zagra w strefie zmian, strzeli opona itd. Czarnych wersji jest niezliczona ilość, ale właśnie dzięki praktyce nabieramy pewności siebie, wiemy nad czym pracować dalej na treningach.

W sporcie ujmujące jest właśnie to, że chyba nigdy nie możesz powiedzieć SKOŃCZYŁEM. Niezależnie od dyscypliny, którą uprawiasz, zawsze możesz coś poprawić, dlatego tak ważnym elementem są według mnie starty w różnych zawodach. Zresztą to podobna sytuacja, kiedy osoby, które zaczynają biegać myślą, że najlepiej jest biegać coraz szybciej i tylko szybko, zapominając o wolnym bieganiu, które jest niezwykle ważnym elementem treningu.

Jeśli masz doświadczenia w startach w zawodach multisportowych, chętnie posłucham, jakie były Twoje początki. Cenne porady, z których mogłabym skorzystać również mile widziane.



freedom_martya_w Image Banner 728 x 90
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułCurry z ciecierzycy z kaszą jaglaną
Następny artykułSałatka z roszponki, pieczonych buraków, awokado i pieczone bataty
Małgorzata Stankiewicz
Zakochana w sporcie i podróżach. Właścicielka mopsa - Mopsiaka, który jest jej najlepszym towarzyszem w chwilach lenistwa, jeśli już uda jej się takie znaleźć. Biega maratony, ale nie tylko. W 2015 roku zdobyła Koronę Polskich Maratonów, a w 2016 zadebiutowała w triathlonie. Ukończyła 70.3 Herbalife Ironman Gdynia. Obecnie marzy zmierzeniu się z pełnym dystansem Ironman.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here