Jakbyś kilka miesięcy temu zapytał mnie, którą piankę do triathlonu wybiorę na początek swojej tri przygody? Powiedziałabym, że jakąś droższą, bo na pewno, czym droższa pianka tym lepsze pływanie. Przeczytaj, a dowiesz się, dlaczego dziś odpowiedziałabym już inaczej?

Wybór pianki do triathlonu wcale nie okazał się tak prosty, jak mi się na początku wydawało. Pewnie, czytałam porady, opisy pianek, ale po pierwsze wybór jest bardzo duży, a po drugie, wciąż pojawiało się jakieś ale, może jednak jeszcze inna pianka byłaby dla mnie lepsza…

Testowanie pianki kluczem do sukcesu w wyborze

Zanim ostatecznie zdecydowałam, którą piankę wybiorę dla siebie, przetestowałam ich kilka. Po każdych testach, starałam się zapamiętać jak najwięcej z tego, jak pływało mi się w każdym z modeli. Wszystko po to, aby później porównać swoje odczucia z charakterystyką i specyfikacją każdej pianki. Tym sposobem, na oku pozostawiłam sobie dwa modele. Na ostatnich testach, o których możesz przeczytać >>> TU, nie udało mi się popływać w każdej z upatrzonych pianek. Jednak, co się odwlecze to nie uciecze…

Weekend pod znakiem pływania

Weekendowe testowanie pianki do triathlonu
Weekendowe testowanie pianki do triathlonu // Fot.: borntobeironman.pl

Choć cały zeszły tydzień pogoda raczyła nas ulewami, wichurą i niższą temperaturą, to weekend zapowiadał się pogodnie. Skoro tak, będzie okazja do przetestowania kolejnej pianki. W piątek wieczorem odebrałam piankę od Tri Centre, nie mogąc się doczekać weekendowego pływania i testowania.

W sobotę rano zadzwonił budzik, przypominając, że o 9:00 czeka parkrun na poznańskiej Cytadeli, potem powrót do domu, pianka i jazdą nad Jezioro Rusałka.

Weekendowe testowanie pianki do triathlonu
Weekendowe testowanie pianki do triathlonu // Fot.: borntobeironman.pl

Pogoda idealna, słońce, ciepło, ale nie za gorąco. Na plaży ratownicy nie robili żadnych problemów, abym mogła popływać trochę dalej od brzegu. Pierwsze wejście do wody i nabranie jej w piankę, mało przyjemnie, ale też jak szybko się pojawia, tak szybko mija. Nikt inny się nie kąpał, więc czułam na sobie spojrzenia plażowiczów. Choć myślę, że nawet gdyby ktoś się kąpał to i tak z racji pianki, wzbudziłabym zainteresowanie.

Zresztą zawsze ciekawi mnie, co myślą sobie osoby, które widzą na plaży kogoś w piance… +10 do wyglądu PRO.

Weekendowe testowanie pianki do triathlonu
Weekendowe testowanie pianki do triathlonu // Fot.: borntobeironman.pl

No więc, aby nie zawieźć kibiców ruszam przed siebie. Oczywiście na pasie miałam przyczepioną bojkę asekuracyjną, która dzielnie towarzyszyła mi podczas pływania. Pierwsze 500 metrów i czuję się naprawdę bardzo dobrze w wybranej piance. Nie miałam żadnych problemów z tonącymi nogami, a to jak na razie jest moją największą bolączką. Jedyną niedogodnością były pojawiające się w niektórych miejscach glony, które dotykam dłońmi, brrr…

Weekendowe testowanie pianki do triathlonu
Weekendowe testowanie pianki do triathlonu // Fot.: borntobeironman.pl
Weekendowe testowanie pianki do triathlonu
Weekendowe testowanie pianki do triathlonu // Fot.: borntobeironman.pl

Oprócz glonów całe pływanie przebiegło naprawdę dobrze. Sama jestem pozytywnie zaskoczona. W sumie przepływam ok. 2 km i myślę, że pianka, Blueseventy Fusion to będzie model, z którym rozpocznę swoją tri przygodę. Jedną z cech tej pianki, która jest dla mnie bardzo istotna, jest właśnie wspomniane już, minimalizowanie efektu tonących nóg i redukcja oporów. W tych aspektach, pianka okazała się naprawdę niezawodna.

Weekendowe testowanie pianki do triathlonu
Weekendowe testowanie pianki do triathlonu // Fot.: borntobeironman.pl

Teraz, po kilku miesiącach od podjęcia decyzji o starcie w triathlonie, wiem, że wcale nie jest tak, jak na początku twierdziłam, że najdroższy model pianki jest najlepszy. Wszystko zależy, oczywiście oprócz kwestii finansowej, od naszych umiejętności pływackich. Pianek do wyboru jest naprawdę dużo. Nic nie dałoby mi kupienie bardzo drogiej pianki, ponieważ pianka ta mogłaby mieć małą wyporność na nogi i być przeznaczona dla osób już bardziej zaawansowanych. Nie pomogłoby mi pływanie w szybkiej piance, kiedy przez cały czas musiałabym walczyć z tonącymi nogami. Dlatego dziś wiem, że wybór pianki jest kwestią bardzo indywidualną.

Weekend Mazury pływanie

Skoro już wybrałam piankę, pora zabrać ją na wycieczkę, poznać się lepiej i pomoczyć trochę w mazurskich jeziorach. I taki właśnie mam plan na przyszły weekend. Będzie dużo pływania, dużo motywacji i dobrej energii! Jeśli pogoda nie zawiedzie, odwdzięczę się obszerną relacją!

Jeśli chodzi o wybraną przeze mnie piankę, więcej na jej temat możesz przeczytać na https://tricentre.pl/blueseventy-pianka-triathlonowa-fusion-damska-p373.html

 



freedom_martya_w Image Banner 728 x 90
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułInternetowa motywacja do działania
Następny artykuł3. BMW Półmaraton Praski – brazylijskie kolory na szybkiej trasie
Małgorzata Stankiewicz
Zakochana w sporcie i podróżach. Właścicielka mopsa - Mopsiaka, który jest jej najlepszym towarzyszem w chwilach lenistwa, jeśli już uda jej się takie znaleźć. Biega maratony, ale nie tylko. W 2015 roku zdobyła Koronę Polskich Maratonów, a w 2016 zadebiutowała w triathlonie. Ukończyła 70.3 Herbalife Ironman Gdynia. Obecnie marzy zmierzeniu się z pełnym dystansem Ironman.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here