Niektórzy nie wyobrażają sobie bez niej poranka. Inni są jej wierni przez lata. Ja postanowiłam rozstać się z nią na miesiąc. I żyję!

Zdrowy sok o poranku zamiast kawy? Jeszcze 30 dni temu brzmiało to dla mnie niedorzecznie. W końcu co może równać się z tym uczuciem, gdy pierwszy łyk małej czarnej stawia Cię na nogi, a po całym domu rozchodzi się zapach świeżo zmielonych ziaren kawy? A jednak. Choć symboliczna filiżanka czarnego eliksiru nie wpłynie niekorzystnie na nasz organizm, to picie go w nadmiarze może przynieść wiele negatywnych konsekwencji.

Ciemna strona kawy

Na pomysł odstawienia kawy wpadłam nie bez powodu. Od dawna zmagałam się z bolesnymi skurczami mięśni (szczególnie nocą), chwilowymi napadami niepokoju i uporczywym drganiem powieki.

Fakt, zdawałam sobie sprawę z tego, że kawa wypłukuje z organizmu magnez, potas i żelazo oraz może powodować ból głowy i zaburzenia rytmu serca. Czarny trunek często jest też przyczyną bezsenności i rozdrażnienia, co w skrajnych przypadkach może doprowadzić do spadku koncentracji i ogólnego pogorszenia samopoczucia.

Ale wiedza to jedno, a spojrzenie prawdzie w oczy to całkiem odrębna kwestia. Nie sądziłam, że przykre dolegliwości związane z piciem kawy w nadmiarze mogą dotyczyć także mnie samej. Jakby nie patrzeć, dbam przecież o zdrowie: odżywiam się prawidłowo, zażywam witaminy, a aktywność fizyczna jest stale obecna w moim życiu. Jak się jednak okazuje – to nie wystarczy.

Zdrowy sok vs mała czarna

Aby sprawdzić swoje przypuszczenia co do hołubionej przeze mnie dotychczas kawy, postawiłam sobie 30-dniowe wyzwanie s(Z)okowe. Założenie było proste – po pierwsze: zrezygnować z kawy, po drugie: zastąpić dzienną dawkę kofeiny jednym litrem soków z owoców i warzyw, po trzecie: nie ulec pokusie przez 30 dni.

Zdrowy sok czyli 30-dniowe wyzwanie s(Z)okowe
Zdrowy sok czyli 30-dniowe wyzwanie s(Z)okowe

Proste? Teoretycznie tak, choć w praktyce czekało mnie małe zaskoczenie. O ile poranek bez kawy okazał się całkiem znośny, o tyle gorsza pogoda początkowo powodowała u mnie lekką senność. A ponieważ lato w tym roku nas nie rozpieszcza – nie obyło się bez kilku małych kryzysów. Tak było jednak tylko na początku, aż do momentu kiedy udało mi się okiełznać kofeinowe uzależnienie.

Podobnie jak w wielu innych przypadkach, okazało się że wszystko tkwi w głowie. Gdy przypomniałam sobie, że kiedyś piłam kawę wyłącznie dla towarzystwa i wcale nie czułam z tego powodu osłabienia, zdałam sobie sprawę, że reakcja mojego ciała to wynik pielęgnowanych przez lata przyzwyczajeń. Mając tego świadomość, po kilku dniach s(Z)okowego wyzwania przekonałam się, że kiepska pogoda za oknem wcale nie wpływa na mój organizm aż tak mocno, a ja sama jestem w stanie lepiej panować nad moim samopoczuciem.

Zdrowy sok czy porcja świeżych warzyw?

Świeże soki z owoców i warzyw to źródło wielu cennych witamin i mikroelementów. W jednej szklance takiego napoju jesteśmy w stanie zmieścić więcej warzyw i owoców, niż gdybyśmy chcieli zjeść ich tyle samo w surowej formie.

Płynna forma soku sprawia też, że jest on łatwiej przyswajany przez organizm. Dzięki temu wszystkie witaminy i minerały szybciej przedostają się do krwiobiegu, wzmacniając tym samym nasz system immunologiczny.

Soki owocowe i soki z warzyw w praktyce

Do swojego 30-dniowego eksperymentu wykorzystałam soki Witmar. Powodów było kilka. Po pierwsze ich duża pojemność (500 ml) oraz lekka i poręczna butelka, którą mogłam mieć zawsze przy sobie. Po drugie – trzy rodzaje soków (jabłko, marchew oraz mix granat-jabłko), które na samą myśl rozbudzały moje kubki smakowe.

Nie bez znaczenia pozostawał też oczywiście skład. Przeglądając etykiety różnych soków dostępnych na rynku, szybko przekonałam się, że niewiele jest takich, które byłyby pozbawione wody, zagęszczaczy, konserwantów i innych składników, którymi niekoniecznie chciałabym karmić mój organizm…

I wtedy pojawił się Witmar – 100% soku w soku

Zdrowy sok czyli 30-dniowe wyzwanie s(Z)okowe
Zdrowy sok czyli 30-dniowe wyzwanie s(Z)okowe

Bardzo krótki termin przydatności, niepasteryzowane, świeżo wyciskane – tak w skrócie można opisać soki Witmar. To co zaskoczyło mnie już na samym początku to informacja podana na butelce: Po terminie przydatności, butelkę należy bezwzględnie opróżnić z soku, ponieważ naturalne procesy fermentacyjne, mogą uszkodzić opakowanie.

I o ile początkowo wydawało mi się, że informacja ta jest lekko przesadzona, o tyle szybko przekonałam się, że nie ma nic gorszego, niż nie zalecanie się do porad producenta. Choć w przypadku soku marchewkowego jego okres przydatności został określony na 1-2 dni, to chcąc zaoszczędzić nieco czasu, wyposażyłam się w kilka sztuk na zapas. Zapas wkrótce okazał się jednak zbędny, ponieważ trzeciego dnia po otwarciu lodówki zastałam w niej marchewkową powódź. W tamtym momencie przypomniała mi się piosenka Lady Pank „Marchewkowe Pole”…

Co prawda marchewkowa lodówka z polem niewiele miała wspólnego, ale za to była dla mnie dobitnym dowodem na to, że etykiety soków Witmar nie kłamią ;).

Czy zdrowy sok to dobry sok?

Oczywiście, choć wszystko zależy od indywidualnych preferencji smakowych. W mojej ocenie najsmaczniejszy okazał się sok jabłkowy. 500 ml napoju wykonane z 1 kg jabłek to coś, co moje podniebienie polubiło już od pierwszego łyku. Słodki, świeży i tak pyszny, że chciało się go pić, pić i pić! Tak samo dobry na zimno jak i w temperaturze pokojowej. Choć z dłuższym trzymaniem soków poza lodówką radzę uważać, ponieważ zdecydowanie wolą one chłodny klimat.


Na drugim miejscu stawiam soki warzywne z marchewki. Tu jak już wspomniałam, należy uważać na krótki termin przydatności i nie łudzić się, że termin podany na opakowaniu możemy przeciągnąć choćby o jeden dzień. Może się to skończyć opisaną wyżej powodzią w lodówce lub napęczniałą butelką, która będzie tykającą bombą, gotową wybuchnąć w każdym momencie. W przypadku soku marchewkowego, również dostajemy 500 ml, 100% niepasteryzowanego soku z ponad kilograma marchewek.

Trzecie miejsce to soki warzywno-owocowe o smaku granat-jabłko. Przyznam szczerze, że one nie zdobyły mojej sympatii. Być może jest to kwestia tego, że wolę słodkie smaki, a w przypadku połączenia granatu z jabłkiem jest on dosyć kwaśny. Mimo, że proporcje to 70% soku jabłkowego i 30% soku z granatu, to i tak brakowało mi w tym połączeniu szczypty słodyczy. Być może jest to po prostu kwestia jabłek i granatów, które zostały użyte do produkcji w tym czasie, co nie zmienia faktu, że ten smak nie został moim faworytem.

Moje samopoczucie po 30 dniach s(Z)okowego wyzwania

30 dni to co prawda niewiele czasu, ale pozwoliło mi wyeliminować nękające mnie dotychczas dolegliwości. Skurcze w łydkach i w stopach zniknęły. Powieka przestała drgać, a pojawiający się czasem niepokój zdecydowanie zmniejszył swoją częstotliwość. Moje ogólne samopoczucie uległo znacznej poprawie, a ja sama zaczęłam czuć, że mam w sobie więcej energii. To trochę tak, jakbym wlewała w siebie lepsze paliwo, dzięki któremu jestem w stanie dać z siebie więcej.

Zdrowy sok czyli 30-dniowe wyzwanie s(Z)okowe
Zdrowy sok czyli 30-dniowe wyzwanie s(Z)okowe

Czy będę pić kawę? Jeden miesiąc to jeszcze nie czas, kiedy mogłabym powiedzieć, że już nie mam na to w ogóle ochoty. Na pewno zmniejszę jednak jej ilość i zamiast dwóch lub trzech filiżanek dziennie, ograniczę się do dwóch lub trzech filiżanek tygodniowo. Wśród stałych postanowień jest także to, aby zdrowy sok owocowo-warzywny na stałe zagościł w mojej diecie.

Oprócz zalet zdrowotnych cały eksperyment po raz kolejny pokazał mi, że kiedy naprawdę chcemy zmienić coś w swoim życiu, to wszystko jest w naszych rękach. Oczywiście, często wymaga to wysiłku i pracy, ale gdy chcemy osiągnąć zamierzone efekty, to na pewno warto o nie powalczyć. Zresztą czy jest coś cenniejszego od zdrowia?

Jeśli i Wy zdecydujecie się na przeprowadzenie s(Z)okowego eksperymentu na własnej skórze, pamiętajcie też o uwzględnieniu w nim zdrowej diety. W końcu nie samymi sokami człowiek żyje, a dostarczanie organizmowi wszystkich niezbędnych składników spożywczych musi odbywać się w sposób zrównoważony i dopasowany do potrzeb każdego z nas. Pamiętajcie, że wszystko jest dla ludzi, o ile tylko potrafimy zachować umiar i zdrowy rozsądek.



freedom_martya_w Image Banner 728 x 90

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here